Porady ogrodnika
Pielęgnacja trawnika
Recepta na ładny trawnik jest krótka i nudna: kosić regularnie, nawozić o właściwej porze i podlewać rzadko, ale obficie. Cała trudność polega na tym, żeby robić to konsekwentnie.
Koszenie
Podstawowa zasada brzmi: nigdy nie ścinaj więcej niż jedną trzecią wysokości źdźbła za jednym razem. Trawa pozbawiona nagle połowy masy zielonej żółknie, słabnie i otwiera się na chwasty. W szczycie sezonu oznacza to koszenie raz na tydzień, wiosną i jesienią co dwa tygodnie.
Optymalna wysokość to 4-5 cm. Latem, przy upałach, warto podnieść ostrza o centymetr - wyższa trawa lepiej ocienia glebę i wolniej traci wodę. Ostrza muszą być ostre; tępe szarpią źdźbła, a poszarpane końcówki brązowieją i dają efekt przyschniętego trawnika.
Nawożenie
Wiosną trawnik potrzebuje azotu, który napędza wzrost. Jesienią - potasu i fosforu, które wzmacniają korzenie i podnoszą odporność na mróz. Nawożenie azotem we wrześniu to częsty błąd: trawa wchodzi w zimę wybujała i miękka, a wiosną wychodzi z niej w gorszym stanie niż nienawożona.
Przy trawniku podlewanym automatycznie nawozy granulowane działają najlepiej, bo system od razu je rozpuszcza.
Wertykulacja i aeracja
Filc, czyli warstwa obumarłej trawy przy powierzchni gleby, po kilku sezonach blokuje dostęp wody i powietrza do korzeni. Wertykulacja nacina go pionowymi nożami i usuwa. Robi się ją raz w roku, najlepiej wiosną, po pierwszym lub drugim koszeniu.
Aeracja, czyli nakłuwanie gleby, przydaje się na trawnikach intensywnie użytkowanych i na zbitych, gliniastych podłożach.
Podlewanie
Lepiej rzadko i obficie niż codziennie po trochu. Płytkie podlewanie wychowuje płytki system korzeniowy, który przy pierwszej suszy nie ma z czego czerpać. Jedno solidne podlanie raz na kilka dni, wcześnie rano, jest warte więcej niż codzienne zraszanie wieczorem - które przy okazji sprzyja chorobom grzybowym.