Porady ogrodnika
Oświetlenie w ogrodzie
Światło potrafi zrobić z ogrodu drugie wnętrze domu - albo scenę oświetloną reflektorem z lotniska. Różnica leży w liczbie źródeł i w tym, gdzie się je skieruje.
Wiele małych źródeł zamiast jednego dużego
Najczęstszy błąd to jeden mocny naświetlacz na ścianie domu. Daje płaskie, oślepiające światło, kasuje cienie i sprawia, że ogród urywa się tam, gdzie kończy się jego zasięg. Kilkanaście punktów o mocy paru watów każdy daje efekt nieporównanie lepszy przy niższym zużyciu prądu.
Co oświetlać
Przede wszystkim to, co ma ciekawą formę: pnie i korony drzew, formowane iglaki, kamienie, ściany z fakturą, lustro wody. Ścieżki i schody oświetla się nisko i punktowo - chodzi o wskazanie krawędzi, nie o oświetlenie nawierzchni jak parkingu.
Nie warto oświetlać trawnika. Płaska, jednolita powierzchnia w świetle nie zyskuje nic, a zabiera uwagę temu, co ciekawe.
Temperatura barwowa
Do ogrodu pasuje światło ciepłe, w okolicach 2700 K. Zimne, białe światło o temperaturze 4000 K i wyżej sprawia, że zieleń wygląda sino i nienaturalnie - dobrze wypada tylko na elementach architektonicznych i przy podświetlaniu wody.
Ważne, żeby w całym ogrodzie trzymać jedną temperaturę. Mieszanka ciepłych i zimnych opraw jest widoczna od razu i wygląda przypadkowo.
Instalacja i sterowanie
Kable najtaniej i najprościej ułożyć razem z nawadnianiem, przed założeniem trawnika. Systemy niskonapięciowe są bezpieczniejsze i łatwiejsze do rozbudowy, instalacje 230 V mają większy zasięg. Sterowanie zmierzchowe uruchamia światło automatycznie, a sceny pozwalają mieć inny układ na co dzień i inny na przyjęcie.
Warto też pomyśleć o sąsiadach i o nocnych zwierzętach - światło skierowane w górę, poza koronę drzewa, świeci prosto w okna i w niebo.